Winnica Gaj – naturalna pasja

Zachwyt, jaki wśród uczestników Konwentu Polskich Winiarzy w Sandomierzu wzbudziło „pierwsze polskie naturalne wino musujące” skłonił nas do wizyty w winnicy Gaj.

W najbliższej okolicy Krakowa jest kilka szerzej znanych winnic, jak Srebrna Góra na krakowskich Bielanach, winnica uniwersytecka Nad Dworskim Potokiem w Łazach, Winnica Smykań koło Szczyrzyca, Hybridium w Witanowicach czy winnice jurajskie: Krokoszówka Górska, Kresy i Amonit. Produkowane tam wina zdobyły uznanie w środowisku winiarskim, a w sklepach i restauracjach już są dostępne (Srebrna Góra, Hybridium) lub będą w przyszłym roku. Poza wymienionymi jest co najmniej kilkanaście niewielkich, liczących po kilkanaście-kilkadziesiąt arów, winnic o charakterze hobbystycznym. Często przygoda z produkcją wina zaczęła się od kilku winorośli posadzonych przy domu. Potem ambicję rosną, dlaczego by nie produkować wina na użytek domowy, dla rodziny i przyjaciół?

Pasja

Do celu dochodzimy metodą prób i błędów. Nigdy nie jesteśmy pewni efektu końcowego, niewielka skala produkcji powoduje, że nie boimy się eksperymentów. Końcowy efekt czasem jest lepszy, a czasem gorszy – ale zawsze to jest nasze wino. To słowa, które często słyszymy od winiarzy. Tak też mówi Andrzej Barański, od pierwszych słów widać, że winnica i wino są jego pasją. O winoroślach opowiada jak o swoich dzieciach. Winnicę Gaj Andrzej Barański prowadzi wspólnie z córką Marią. Na dwuhektarowej działce winograd zajmuje niespełna połowę areału.

Polski musiak?

Zachwyt, jaki wśród uczestników Konwentu Polskich Winiarzy w Sandomierzu wzbudziło „pierwsze polskie naturalne wino musujące” szybko rozszedł się w środowisku winiarskim. Wino niestety nie jest dostępne w sprzedaży, trzeba jechać do Gaju, żeby je zdegustować. Degustowaliśmy z nutą ekscytacji (uzasadnionej) i niepokoju (bez uzasadnienia). Musujący Gajus jest winem niefiltrowanym i niesiarkowanym. Początkowo, nalewane z wierzchu, jest klarowne. Kolejne kieliszki zawierają coraz więcej materii, co powoduje, że wprawdzie są mętne, ale za to narasta intensywność smaku. Smak jest soczysty, owocowy – jabłka i gruszki świeżo zerwane z sadu, w finiszu pojawia się natomiast lekka goryczka, jak po rozgryzieniu pestki jabłka.

Gaj to nie tylko winnica

W Gaju znajdziemy nie tylko winorośl, ogród warzywny zachwyci niejednego kulinarnego freak’a. Gospodarz eksperymentuje z późnym sadzeniem warzyw i owoców. Pod koniec września można zrywać świeży bób, są też dynie, bakłażany, ostre papryczki, skorzonera, jarmuż. W małej szklarni można spróbować kilku odmian ogórków. Na melony już się niestety nie załapujemy. W sadzie znajdujemy stare, już zapomniane odmiany jabłek i gruszek, jest też pigwa i gruszka szampańska. Bogactwo, jakość i różnorodność gatunków zachwyca. W piwnicy stoją już baniaki z cydrem. Robi duże wrażenie, czysty w nosie, pachnący szarą renetą. Lekko perlisty, delikatny, bardzo jabłkowy w smaku. Na półkach piętrzą się słoik z domowymi przetworami. Próbujemy świeżego soku z jabłek –  ma smak znany z dzieciństwa. Kosztujemy suszonych owoców (jabłka, brzoskwinie, gruszki). Wszystko naturalne i bez oprysków. Obok win stoją domowe nalewki, próbujemy świetną ratafię i nalewkę z kwiatów czarnego bzu z dodatkiem arcydzięgla.

Ogromnie nam się w Gaju podobało, miejsce jest czarujące, gospodarze przemili i pełni pasji, polecamy wszystkim!

Rozmowa Wojciecha Giebuty (Czas Wina) z Andrzejem Barańskim: http://czaswina.pl/artykul/dom-perignon-pod-krakowem

One thought on “Winnica Gaj – naturalna pasja

  1. Pingback: Wino musujące na Sylwestra | Wino w Krakowie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s