Zbrodnia i Wina – recenzja i konkurs

Zbrodnia-i-wina_frontMichał Bardel – dziennikarz i popularyzator wina, obecnie redaktor naczelny magazynu „Czas Wina”, także filozof i wykładowca wyższych uczelni, z zamiłowania podróżnik i sybaryta. Krakowskim miłośnikom wina z nieco dłuższym stażem kojarzyć się może jako właściciel lokalu o wdzięcznej nazwie „Pijalnia Win Francuskich”. Samo wymienienie zajęć Michała (bo nie będziemy udawać, że się nie znamy od lat) zajęło kilka wersów. Doświadczenie winiarskie i życiowe pozwala przypuszczać, że to człowiek znający się na rzeczy. Potwierdza to każda rozmowa z Michałem, oprócz dużej wiedzy szybko przekonujemy się, że to świetnym gawędziarz!

Zbrodnia i Wina bazuje na artykułach i felietonach pisanych przez Michała na łamach dwumiesięcznika Czas Wina. Całość została zgrabnie zebrana i skomponowana jako przewodnik po winnych szczepach i regionach (głównie Starego Świata). Ale nie jest to kolejny podręcznik wiedzy o winie! Nic z tych rzeczy. Motywem przewodnim są wątki kryminalne, przestępstwa i zbrodnie, w których wino odgrywa ważną rolę. Czyta się jak interesujący kryminał, o czym można przekonać się samemu – Wydawnictwo Znak udostępniło kilka rozdziałów.

Książka przydatna jest zarówno dla początkujących, jak i dla osób pracujacych w branży winiarskiej. Dzięki wartkiej narracji laik nie poczuje się znużony natłokiem wiedzy. Profesjonaliści znajdą za to wiele historii, którymi będzie można podzielić się z klientami, błysnąć anegdotą o zbrodni ukrytej za etykietą, zadziwić bogactwem skojarzeń.

Zachęcamy do lektury, a dla naszych czytelników mamy niespodziankę. Wraz z Wydawnictwem Znak przygotowaliśmy konkurs, w którym można wygrać książkę Michała Bardela Zbrodnia i Wina. Nagrody są trzy, tak, że warto się postarać.

Zadanie konkursowe:

Napisz nam dlaczego to właśnie Ty powinieneś otrzymać książkę Zbrodnia i Wina. W kilku zdaniach przekonaj nas, że jest ona niezbędna w twojej winnej biblioteczce.

Zostaw komentarz pod tym wpisem, lub napisz do nas e-mail (winowkrakowie@gmail.com) w tytule wpisując Zbrodnia i Wina – konkurs.

Na wasze komentarze/e-maile czekamy do 14 września, wyniki ogłosimy 16 września.

Powodzenia!!

Nagrody ufundowało Wydawnictwo Znak

14 thoughts on “Zbrodnia i Wina – recenzja i konkurs

  1. Pingback: Zbrodnia i Wina – konkurs rozstrzygnięty | Wino w Krakowie

  2. Uwielbiam wino, pragnę dowiedzieć się więcej na jego temat. „Kto potrafi smakować, nie pije wina, lecz kosztuje jego tajemnic.” I w tym zdaniu zawiera się sens degustacji, która ma za zadanie rozłożyć wino na czynniki pierwsze tak jak rozwikłuje się zagadkę kryminalną. Uważam, że połączenie tych dwóch tematów jest wielce trafione, a książka powstała na podstawie takiego połączenia niesamowicie ciekawa.

    Malwina

  3. Jeżeli mam być szczera to właściwie nie pamiętam kiedy to się zaczęło… W chwilach zauroczenia tracimy umysł, działamy w afekcie – radośnie wybuchamy lekko oszołomieni. Euforia, euforia, słodka euforia… Najwspanialsze jednak jest zawsze przed nami – kolejne zauroczenia, kolejne radosne wybuchanie. Nie tak intensywne jak to pierwsze, ale dojrzalsze, bo ugruntowane. Przyjaźń, przyjaźń, słodka przyjaźń… Można się gniewać, można się boczyć, przez chwilę nawet nie lubić, ale… powroty, powroty, słodkie powroty. Radość z odkrywania się na wciąż na nowo. Tyle mamy sobie do powiedzenia. Zbrodnia przeciwko winom? – zdrady nie wchodzą w rachubę! Ale zbrodnia i wina? – dlaczego nie!

    Izabela

  4. “Byłoby zbrodnią nie posiadać tej książki w swojej kolekcji.
    Byłoby…..bo przecież zawsze jest szansa aby ją zdobyć,bo przecież:
    Ja kocham wino,piję wino,sprzedaję wino.
    Czułabym się ciut winna ,bo każda kobieta mieć powinna…książkę tą.”

    Agnieszka

  5. Cześć! Nareszcie książka na długie jesienne wieczory! Przeczytałam fragmenty rozdziałów, które udostępniliście i się zakochałam. W niezwykle płynny sposób terminologia winiarska została wpleciona w fabułę. Dzięki temu mogę w końcu z łatwością poukładać sobie w głowie szczepy, winnice i całą wiedzę związaną z winem. Poza tym bardzo podoba mi się narracja i obawiam się, że jak zacznę czytać “Zbrodnię i Wina” to zaniedbam wszystkie obowiązki póki jej nie skończę…
    Ula

  6. To był mokry dzień w środku tygodnia jakiejś bliżej nieokreślonej pory roku między zimą, a latem. W krakowskiej piwnicy przy Zamenhofa działo się tego dnia niewiele. Michał Bardel, właściciel – jak praktycznie co dzień – był na miejscu, by nadzorować pracę lokalu o wdzięcznej nazwie „Piwnica win francuskich”. Pryncypał – jak czasem sam o sobie żartobliwie mawiał – dokonywał przeglądu stanu butelek, zaopatrzenia lodówki, czystości kieliszków: „Przy polerowaniu nie należy zapomnieć o stopce” – przypominał; wreszcie jako mistrz sommelierski dokonywał weryfikacji jakości uprzednio otwartych win. Niestety nie każdy restaurator wie, że wina (zwłaszcza po otwarciu) należy przechowywać w warunkach szczególnej troski. Pan Michał wszakże wiedział to doskonale: miał specjalne lodówki do przechowywania win oraz systemy wtórnego korkowania, uprzednio wysysające wrogie powietrze z otwartych butelek. Nie ufał jednak wyłącznie technologii, wiedział, niczym najlepszy detektyw, że żadna maszyneria nie zastąpi zmysłów – szczególnie: powonienia i smaku. Po dokonaniu rytualnych oględzin stanu ilościowego, przechodził do oceny jakościowej, gdy z poprzedniego dnia pozostawała jakaś otwarta butelka. Nie należy posądzać tutaj pana Michała o skłonność do spożycia w godzinach pracy: zdecydowanie zaliczał się do les polonais modernes ­– wypluwał wino, niezależnie od jego jakości, po dokonaniu weryfikacji; degustował.

    Tego dnia miało dojść do takiej właśnie weryfikacji, podczas których starałem się zawsze trzymać blisko mistrza. Z dwóch powodów: po pierwsze można było rozszerzać swoje zdolności sommelierskie poprzez udział w samej expertyzie (vide zdolności aktorskie, markując spluwanie); a po drugie – nie mniej istotne z punktu widzenia czeladnika winiarstwa – można było taką w ¾ pełną butelką wina (zwykle z górnej półki) zostać obdarowanym, gdy nie spełniała srogich kryteriów jakościowych narzuconych przez doktora Bardela (a jak się można domyśleć: zawsze spełniała kryteria czeladnicze). W istocie, w takich chwilach czułem się niczym laborant wielkiego naukowca, który nie do końca rozumie zachodzące w głowie mistrza procesy, ale chce w nich partycypować; czy też niczym sumienny ławnik, wspierający głośnym przytakiwaniem każdą werbalizowaną myśl prowadzącego postępowanie – w końcu lada chwila może dojść do ogłoszenia wyroku!

    Tego do czego wtedy doszło, jednak się nie spodziewałem. Można być sędzią srogim, ale trzeba być łaskawym i nadto: sprawiedliwym. Jednak tego dnia pan Michał okazał się nie znać co to wyroki salomonowe; okazał się być sędzią bezwzględnym i zarazem katem okrutnym. W chwilę po wlaniu trunku do ust, pełnym zalaniu kubków smakowych, dynamicznym przepłukaniu najdalszych zakątków gardła, wypluł wino i – zanim zdążyłem wyrazić zainteresowanie, zdziwienie czy wreszcie protest – cała zawartość butelki znalazła się w zlewie. Rubinowy trunek, ambrozja bogów z dalekiej Francji spłynęła rynsztokiem…

    Serce me zamarło, oczy wybałuszone mówiły: „Ale przecież ja bym dla niego lepszy koniec znalazł!” Pan Bardel widząc to i rozumiejąc troski niedoświadczonego wieku, rzekł: „Nie będzie pan pił złego wina”. Wtedy było to dla mnie zbrodnią, gdyż kto stawia się jednocześnie w roli sędziego i kata? Kto pomija instancje apelacyjne? Kto nie dopuszcza do głosu obrońcy?

    Za młodu więc sam byłem świadkiem winnej zbrodni, widziałem ją na własne oczy, stałem tuż obok… Teraz, gdy wiem, że pija się tylko dobre wina, chciałbym poznać też inne winne zbrodnie, zwłaszcza, że opowiada je tak wybitny sędzia świata winiarskiego jak Michał Bardel.

    Cyprian

  7. Wino to światło słońca uwięzione w wodzie.
    Może trochę więcej słońca dzięki tej książce uda mi się wprowadzić w życie ludów północy gdzie króluje whiskey i lagery:)

    Pozdrowienia dla wszystkich od fanki win z kraju wrzosów, kiltów.

  8. “„Nazywam się Sherlock Holmes. Moim zawodem jest wiedzieć to, czego nie wiedzą inni.”
    Sherlock Holmes

    Odkryć tajemnicę znanych i nieznanych win i winnic świata? Czy to jest możliwe, by wino i zbrodnia mogły stworzyć fascynujący duet? Jestem początkującym odkrywcą wina i jego możliwości. Jeszcze nie tak dawno wszystko wydawało się dla mnie jasne i proste, mianowicie: wina czerwone do czerwonych mięs, a wina białe do białych mięs i ryb. Dzisiaj problem polega również na tym , iż mam do wyboru gigantyczny wprost wachlarz dań serwowanych jako specjalności przeróżnych kuchni: chińskie, tajskie, hinduskie, japońskie, europejskie czy afrykańskie, żeby nie wspomnieć o najnowszym „wynalazku”, a mianowicie kuchni fusion. To ta prozaiczna strona z którą stykam się na co dzień w wyborze wina, dochodząc do wniosku iż najsensowniejszą filozofią doboru win do potraw winno być stwierdzenie mojego znajomego, iż: najlepsze połączenie jest takie, które najlepiej ci odpowiada. Podobnie jak to, iż najlepsze wino to jest takie wino, które Ci najlepiej smakuje. Zapewne te i inne tematy są poruszane w tej książce przez autora i byłyby dla mnie najlepszą inspiracją do odkrywania świata wina. Poza tym patrząc przez pryzmat postaci Sherloca Holmesa, będzie to tym bardziej ekscytująca lektura a zarazem podróż, w którą mama nadzieję zabierze mnie autor.”

    Urszula

  9. “Jako przyszły enolog (szkolący się obecnie na UJ) jestem żądna całej (!) wiedzy o winach. Regiony winiarskie i szczepy zaklęte w kryminał? Wygląda na to, że ktoś czyta w moich myślach😉 Agata Christie winiarstwa?! Nie mogę się doczekać lektury w szary jesienny wieczór przy lampce dobrego francuskiego wina (które być może towarzyszyło Panu Michałowi podczas pisania😉 ).”

    Konstancja

  10. Bo wszystko, to wina, Wina! …
    Czy przejechać przez kraj, region, gminę, wieś… i nawet nie wiedzieć, że to po lewej i po prawej to winnica?
    Jaką zbrodnią byłoby zasiąść wieczorem na placu gdzieś w Toskanii i zamówić słodkiego muscata, czy Tokaja, od braci Węgrów kompanów, bratanków ?
    Czy zbrodnią nie jest otwarcie Rieslinga do rodzinnej kolacji u babci, która właśnie usmażyła kotleta z kapustą, bo babcia lubi białe ! , albo dojrzałej beczkowej Rioja do pstrąga, co go z jakiejś hodowli pod “Otwockiem” wyłowili ?
    Zbrodnie popełniane codziennie !, Butelki w restauracjach na półkach halogenami ogrzewane, bo wystawa musi być, kelnerka, która na pytanie, jakie wino proponuje dla mnie do dzisiejszej kolacji z dumą na twarzy niczym pewność sommeliera odpowiada “różowe Carlo Rossi” !
    Zbrodnia, zabójstwo. I czyja to wina ? WINA !
    I największą zbrodnią byłoby gdybym nie miała tej książki w rękach, bo czym wypełniać lukę w oczekiwaniu na listonosza z nowym egzemplarzem Czasu Wina?

  11. “Książka gdzie wątki kryminale i wino grają pierwsze skrzypce? To coś idealnego dla mnie. Jest to połączenie obu moich pasji – czytelniczej (a w szczególności kryminałów zmuszających do myślenia) i winiarskiej. Jestem pewna, że książka ta znalazłaby odpowiednie miejsce w mojej domowej biblioteczce i z pewnością nie raz bym po nią sięgnęła. Byłby to również doskonały prezent na moje urodziny, które przypadają 16 września🙂 ”

    Dorota

  12. “Chciałabym otrzymać tę książkę ze względu na to, iż jest to kryminał, czyli najbardziej preferowany przeze mnie gatunek literacki. Ponadto zaintrygował mnie sam tytuł oraz okładka książki – idealnie wkomponuje się do mojej nowej biblioteczki, A na dodatek historia kryminalna, w której rolę główną odgrywa wino może stanowić ciekawa ucztę na zmysłów.”

    Sylwia

  13. Kiedy wydaje mi się że juz czegoś nauczyłam się o winie ciągle zdarza mi się wpadka, którą ja kojarzę z tytułem . W sumie sama mogłabym spisać te wpadki i zatytulowac : niewinne Zbrodnie Winne…:) dlatego pomyślałam ze może taka książka byłaby super lekturą aby zmniejszyć wymiar kary😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s