Studenci a wino

Czasami do skrzynki mailowej Wino w Krakowie trafiają zaskakujące maile. Otrzymaliśmy zapytanie od wykładowcy Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie o możliwość przeprowadzenia wykładu dla grupy studentów (ok. 150 osób) w ramach przedmiotu Inwestycje Alternatywne. Zostaliśmy zaproszeni do przedstawienia możliwości inwestowania w wino. Wykład przygotowała i przeprowadziła Monika Łazęcka, absolwentka kursów WSET na poziomie 1, 2 i 3 w Szkole Sommelierów.

Wykład miał wprowadzić studentów w tematykę branży winiarskiej. Na początek kilka zdań o wielkość rynku i procentowym udziale sprzedaży w poszczególnych segmentach, by unaocznić jak wina inwestycje stanowią mały odsetek w globalnej produkcji. Kolejnym elementem prezentacji było wytłumaczenie, dlaczego wina inwestycyjne są tak drogie i jakie czynniki wpływają na jego cenę. Duże zainteresowanie wzbudziła informacja o możliwościach inwestycyjnych oraz giełdzie LIV-EX. Atrakcyjna stopa zwrotu i stosunkowo niskie ryzyko inwestycyjne to niewątpliwe zalety tego rodzaju inwestycji. W końcowej, luźniejszej części wykładu kilka informacji praktycznych – gdzie w Krakowie można poszerzać swoją wiedzę oraz gdzie warto kupić czy napić się wina. Studenci, na pytanie czy piją wino, praktycznie w 100% odpowiedzieli pozytywnie. Taki wynik bardzo cieszy! Kolejne pytanie już sprowadziło nas na ziemię, w 150 grupie tylko 2 osoby uczestniczyły kiedykolwiek w degustacji i to podczas pobytu za granicą. Właściciele sklepów i winiarni powinni pomyśleć o dotarciu do tej grupy docelowej.

Jak to jest wcielić się w rolę wykładowcy na uczelni, którą ukończyło się nie tak dawno? Super! Ale też bardzo stresująco. Pamiętam, jak niewielu prowadzących potrafiło przyciągnąć uwagę słuchaczy. Na szczęście wszystko dobrze poszło, przyszli ekonomiści słuchali z zaciekawieniem, a ja mam tym większą satysfakcję, że temat wzbudził zainteresowanie. Padło wiele pytań, kilka kwestii trzeba było omówić bardziej szczegółowo, kilka kontaktów zapewne będzie kontynuowanych.

WWK na UEK

9 thoughts on “Studenci a wino

    • Inwestycje w wino powinno się porównać raczej do akcji. Zakup obligacji albo lokat nie wiąże się z żadnymi kosztami i obarczony, a zysk jest gwarantowany. O winie powiedzieć się tego nie da.

      Pisanie lub głoszenie, że wino niesie ze sobą “niskie ryzyko inwestycyjne” to jest powtarzanie frazesów po doradcach inwestycyjnych i sprzedawcach tych produktów. Jeżeli ktoś za nieszczerą namową sprzedawcy zainwestował np. w Bordeaux en primeur 2011, to poniósł duże ryzyko – bo te wina być może nigdy nie urosną znacząco powyżej cen zakupu. Były fundamentalnie za drogie w momencie zakupu.

      • lokaty i obligacje są powszechnie stosowanym punktem odniesie dla oceny inwestycji kapitałowej, nie doszukałem się ani w tekście ani w komentarzach porównania inwestycji w wino do inwestycji bezpiecznych, a wprost jest mowa o inwestycjach alternatywnych. Każdy wybiera co lubi, a o nietrafione inwestycje łatwo na każdym rynku. Warto podkreślać ryzyko związane z inwestycjami w wino i konieczność posiadania specjalistycznej wiedzy. Uważam, że długoletnie wzrosty uzasadniały tezę o niskim ryzyku w perspektywie wieloletniej. Po wyhamowaniu wzrostów w połowie 2011 trzeba ostrożniej podchodzić do tej tezy, różnicować podejście w zależności od segmentu rynku. A jeżeli ktoś kupił w szczycie hossy to musi stracić niezależnie od rynku, nawet na tak wydawało by się pewnym jak nieruchomości. Polecam ciekawy wykres http://www.liv-ex.com/staticPageContent.do?pageKey=Fine_Wine_1000

        pozdrawiam

      • “rzeba ostrożniej podchodzić do tej tezy, różnicować podejście w zależności od segmentu rynku.” – zgadzam się w 100%.

        Natomiast przy winie nie chodzi o to, że stracili ci, którzy “zainwestowali” w nie w szczycie hossy. Chodzi o to, że w ostatnich 3 latach na winie praktycznie nie ma zysków, natomiast giełdy w większości krajów, zwłaszcza w USA, odnotowały w tym czasie hossę. Czyli w ostatnich latach wino zachowuje się gorzej niż rynek akcji, przez co należy zdecydowanie krytycznie podchodzić do deklaracji sprzedawców funduszy, że “historycznie wino zawsze gwarantowało większy zysk niż akcje”.

  1. Proszę o wyjaśnienie terminów “atrakcyjna stopa zwrotu i stosunkowo niskie ryzyko inwestycyjne”?

    W ostatnich 5 latach inwestycje w wino to jeden z najgorszych sposób lokaty kapitału. W ciągu 12 miesięcy wszystkie indeksy Liv-Ex przyniosły stratę. W ciągu 5 lat wszystkie indeksy Liv-Ex zanotowały gorsze wyniki niż praktycznie wszystkie indeksy giełdowe:

    Index 31/07/2014 (monthly close) Level MOM YTD 1yr 5yr
    Liv-ex Fine Wine 50 263.19 -1.12% -10.20% -16.26% 16.77%
    Liv-ex Fine Wine 100 234.01 -0.85% -9.00% -14.28% 7.56%
    Liv-ex Bordeaux 500 234.79 -0.24% -6.30% -9.95% 21.98%
    Liv-ex Fine Wine 1000 242.81 -0.30% -4.72% -6.17% 25.94%
    Liv-ex Fine Wine Investables 253.99 -0.49% -8.01% -12.03% 19.63%

    Najlepszy z nich, Fine Wine 1000, urósł w ciągu 5 lat niecałe 26%. W tym czasie WIG +43%, FTSE +30%, S&P500 +93%. Nie wspominam już o kosztach inwestowania w wino – w Polsce opłaty i prowizje za ten produkt należą do najwyższych na rynku.

    Co do słynnych “win inwestycyjnych” czyli klasyfikowanych Bordeaux, polecam taki wykres pokazujący że od 10 lat przyzwoity zysk przyniósł praktycznie tylko rocznik 2008. Na pozostałych jest zysk gorszy niż nawet na obligacjach, a na wielu jest strata. Czy studenci UEK dowiedzieli się tego?

    • Studenci dowiedzieli się, że inwestowanie w wino jest jedną z możliwych form lokat kapitału. I że tylko bardzo niewielka część win ma potencjał inwestycyjny, a sam proces inwestowania wymaga sporej wiedzy. Taki był cel wykładu w ramach przedmiotu pn. Inwestycje alternatywne. Wykład poszerzył wiedzę słuchaczy, która w przypadku przytłaczającej większości uczestników ograniczała się do znajomości tanich win supermarketowych. Tylko 2 osoby spośród 150 miało jakikolwiek poważniejszy kontakt z winem, chociażby poprzez udział w degustacji.
      Co do Pana oceny inwestycji na rynku wina. Czasy gdy rynek rósł automatycznie wprawdzie minęły, ale nawet w warunkach bessy możliwe jest osiągnięcie atrakcyjnej stopy zwrotu, czyli wyraźnie powyżej oprocentowania lokat i obligacji. Stosunkowo niskie ryzyko inwestycyjne wynika ze stabilności rynku wina, którą widać wyraźnie na przywołanym przez Pana wykresie. Ocena ryzyka, strategia inwestowania, wybór najlepszych sposobów lokowania kapitału to zagadnienia, których studenci Uniwersytetu Ekonomicznego uczą się na kilku innych przedmiotach.

      pozdrawiam
      Monika Łazęcka

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s