Dlaczego warto polubić festiwal w Erdobenye

Festiwal “Bor, mamor … Benye” ma już kilkuletnią tradycję (właśnie skończyła się czwarta edycja) i sporą rzeszę sympatyków. Poniżej kilka powodów dla których warto polubić i odwiedzić Erdobenye.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wina – oferta win jest bardzo szeroka i zróżnicowana jeśli chodzi o styl i poziom. Dłużej zatrzymaliśmy się w kilku winiarniach: Attila Hommona, Jakab Pince, Karadi-Berger, Ábrahám, Bardon, Béres (kolejność wg lokalizacji). I nie żałujemy tego wyboru.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jedzenie – nie sposób spróbować wszystkiego, ale gdy trafia się grillowana ośmiornica gotowana próżniowo w niskiej temperaturze (sous-vide) z podsmażonymi ścięgnami wołowymi to trudno sie oprzeć. Serwowana była w Jakab Pince, świetnie komponując się z kwasowym furmintem. Z zasłyszanych opinii warto było także odwiedzić specjalizującą się w dziczyźnie Rókabérc Vadászház (w winiarni Vayi) oraz  domową kuchnię w Kerékgyártó. Trafiliśmy na dobre sery dojrzewające (krowie, kozie), jogurt, syropy (owocowe, kwiatowe).

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ludzie – festiwal ma swoja publiczność, można spotkać wielu miłośników wina, także z Polski. Nie jest tłoczno, szczególnie w niedzielę jest szansa na spokojną rozmowę z winiarzem. Najbardziej zaskakujące spotkanie miało miejsce w Béres Winery przy stoisku z octami winnymi wytwarzanym na bazie win tokajskich, z dodatkiem morskich alg, kwiatów wiśni, ziół, w sumie kilkanaście różnych smaków. Stoisko obsługiwał sympatyczny Yuji Katagi, młody Japończyk osiadły w Tokaju. West meets East, Tokaj meets Japan.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Muzyka – od tradycyjnego folkloru, poprzez disco-polowe “złote przeboje” i mocnego rocka do wysublimowanego jazzu i muzyki klasycznej. Każdy znajdzie coś dla siebie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Miejsca – pod względem architektury zróżnicowanie jest jeszcze większe niż w przypadku win. Winiarnie mieszczą się w zwykłych wiejskich domach (Kerékgyártó), tradycyjnych domach tokajskich winiarzy (Hommona, Jakab, Karadi-Berger), podobnych domach ale poddanych kosztownej renowacji (Bardon), czy w wyszukanej architektonicznie posiadłości (Béres). Jest co oglądać: tradycyjne sprzęty, kolekcję skamieniałości (Illés) czy liczące setki lat piwnice (Illés).

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najlepsze wino wytrawne – dla mnie jest to bez wątpienia Furmint-Hárslevelű  Attila Hommona, któremu udało się połączyć świetną pijalność z wyjątkową głębią i harmonią. Najlepsze wino słodkie – w tej kategorii mamy dwa typy: Karadi-Berger Furmint Selectio 2008 oraz Béres Tokaji Aszú 5 puttonyos. Selectio pomimo swoich 135 g/l cukru resztkowego (odpowiednik aszu 5-puttonowego) jest świeże, lekkie, niemal zwiewne, pije się z dużą przyjemnością. Béres Aszú to z kolei koncentracja, elegancka równowaga i 138 g/l cukru resztkowego. Największe odkrycie – wina z Jakab Pince, piliśmy wytrawnego furminta z roczników 2007, 2009, 2011, 2012. Wszystkie więcej niż dobre (nasz faworyt to 2009, po nim 2012), do tego w przystępnej cenie. Wino najbardziej zaskakujące – Kerékgyártó Aszú Fordítás 2009,  w typie wytrawnego sherry, dębowo-orzechowe (zielone orzechy) w smaku.  Fordítás powstaje przez zalanie moszczem wytłoków i osadu pozostałych po produkcji aszú. Przez kilka lat dojrzewało w beczce, zabutelkowane na poczekaniu, czeka na degustację.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Marketing regionu tokajskiego od lat kuleje, niezmiennie bazując na starym powiedzeniu Ludwika XIV „wino królów, król win”. Turyści przywożeni autobusami z Miskolca, Hajdúszoboszló czy Hortobágy bezradnie kręcą się po głównej ulicy Tokaju zachodząc w głowę, o co chodzi z tym niepozornym miasteczkiem i dlaczego mamy zachwycać się przesłodzonym sikaczem sprzedawanym w dwulitrowych plastikowych butelkach za kilkanaście złotych. Brakuje pomysłu jak promować 27 miejscowości tworzących region winiarski Tokaj-Hegyaljai, jak pokazać ich odmienność, tradycje, urodę winnic, różnorodność win. Organizatorzy festiwalu “Bor, Mámor… Bénye” (Zsolt Berger, Enikő Ábrahám i inni) zrobili więcej dla wypromowania Erdobenye niż władze i instytucje do tego powołane. Festiwal jest prowincjonalny (w dobrym znaczeniu tego słowa), sąsiedzki, rodzinny. Niespieszny i smakowity. Do zobaczenia w Erdobenye w przyszłym roku!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wyjazd odbył się na koszt własny

8 thoughts on “Dlaczego warto polubić festiwal w Erdobenye

  1. Pingback: Bor Mamor … Benye 2014 | Wino w Krakowie

  2. Pingback: Rafa, Trójkąt, Tokaj | Wino w Krakowie

  3. Pingback: Czekając na festiwal “Bor, mámor, Bénye” | Wino w Krakowie

  4. Pingback: Legenda Somló | Wino w Krakowie

  5. Pingback: Rok 2013 w Krakowie – trendy | Wino w Krakowie

  6. Pingback: Festiwal winiarski w Bodrogkeresztúr | Wino w Krakowie

  7. Pingback: Festiwal “Bor, mamor … Benye” w Erdobenye subiektywnie « Kobiety i Wino

  8. Pingback: Erdőbénye 2013 | Blisko Tokaju

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s