Francuz w Krakowie (Guillaume Deliancourt)

Tytuł przywołuje dwa skojarzenia. Pierwsze – “Francuz” to popularne określenie niegdyś renomowanego Hotelu Francuskiego, w restauracji którego obecnie z sukcesem rządzi Adam Gessler. Ale to zły trop, nie o jedzeniu będzie tym razem. Drugie skojarzenia nawiązuje do poematu symfonicznego “Amerykanin w Paryżu”, w którym w muzycznej formie George Gershwin wyraził swój zachwyt paryską ulicą, jej dynamiką, rytmem i zgiełkiem.

W Krakowie gościł Guillaume Deliancourt, poniżej znajdziecie zapis naszej rozmowy.

Co robi Francuz w Krakowie?

Lubię to miasto, chętnie tu przyjeżdżam, w Krakowie poznałem moją żonę. Lubię jego dynamikę, podoba mi się historyczne centrum, pełne życia ulice, mnóstwo turystów, setki lokali wypełnionych młodzieżą. W Krakowie chcę spotkać nowych ludzi, pozyskać nowych przyjaciół, myślących podobnie, wyznających bliskie mi wartości. Pobudzić zainteresowanie winem wysokiej jakości.

Jestem właścicielem DELiWNA, firmy importującej i sprzedającej wino. Chcę nawiązać współpracę z tutejszym środowiskiem winiarskim, szukam też partnerów do sprzedaży wina.

Jakie cele sobie stawiasz?

Nasza siedziba mieści się w Poznaniu, tutejszy rynek jest zbyt mały i zbyt skostniały, abyśmy mogli się rozwijać. Planujemy ekspansję do innych polskich miast, Pierwszym celem była Warszawa, gdzie w ciągu kilku miesięcy osiągnęliśmy znaczący postęp. Teraz kolej na Kraków, potem także Katowice, Gdańsk, Wrocław … mamy ambitne plany (śmiech).

Uważam rynek krakowski za obiecujący, chcemy się tutaj rozwijać. Naszą ofertę kierujemy do segmentu HoReCa, 95% naszej sprzedaży trafia do restauracji a tylko 5% do klientów indywidualnych. Nie zamierzamy otwierać własnych sklepów, chcemy działać poprzez partnerów lokalnych.

Dlaczego skupiacie się na restauracjach?

Oferujemy wina wysokiej jakości, ich sprzedaż końcowemu konsumentowi wymaga wiedzy, dobrego przygotowania merytorycznego i dużej pracy. W restauracjach pięcio- i czterogwiazdkowych, można spotkać odpowiednich ludzi, sommelierów, którzy potrafią dać naszym winom właściwą oprawę, wyjaśnić dlaczego warto za nie zapłacić kilkadziesiąt, sto kilkadziesiąt czy kilkaset złotych.

Drugi segment rynku, który nas interesuje to klienci indywidualni, zaopatrywani poprzez sklepy specjalistyczne. Tu też są ludzie przygotowani do sprzedaży win jakościowych i klienci, którzy takich win poszukują. W dalszej kolejności, w miarę dojrzewania rynku, będziemy się kierować do restauracji ze średniej półki. Nie planujemy sprzedaży do restauracjach popularnych, w sklepach sieciowych i supermarketach. Nie mamy w ofercie win pasujących do tego sektora rynku.

 

Podkreślasz znaczenie przygotowania merytorycznego restauratorów i sprzedawców, ich umiejętności oceny i selekcji wina, a także doradzenia klientowi w wyborze.

Wina jakościowe często są nieoczywiste, wymagają zrozumienia, trzeba im poświęcić więcej czasu. Potrzebna jest pomoc osoby, która umie wytłumaczyć na czym polega ich jakość i oryginalność. Stąd wynika konieczność edukowania sommelierów, restauratorów i sprzedawców.

Z wiedzą o winach jest kiepsko …

Dlatego zamierzam działać na rzecz rozwoju rynku i edukacji. Planuję często bywać w Krakowie, prezentować wina z mojego portfolio, w pierwszej kolejności zapoznać z nimi osoby ze środowiska winiarskiego. Duża prezentacja moich wina będzie miała miejsce we wrześniu. Później, już jesienią zamierzam przywieźć do Krakowa 3-4 producentów.

Jakie wina są w Twoim portfolio?

To jest kilkadziesiąt pozycji, nie da się odpowiedzieć w kilku słowach. 70-80% moich win pochodzi z Francji, mam też ciekawe wina z Włoch, Niemiec, Austrii i Hiszpanii. Przy selekcji win do portfolio kieruję się kilkoma zasadami. Po pierwsze, staram się zachować różnorodność i równowagę pomiędzy regionami i markami. Po drugie, współpracuję z producentami, którzy pasują do mojej filozofii, z którymi znajduję wspólny język. Zarówno ze sławnymi, prestiżowymi postaciami jak i z winiarzami szerzej nieznanymi a zasługującymi na uwagę. Po trzecie, wybieram producentów, którzy gwarantują odpowiednią jakość. Najlepsi w apelacji, oddający charakter regionu i szczepu, z tradycyjnym podejściem, produkujący wina szczere, bez użycia sztucznych dodatków i technologii. Interesują mnie też producenci z innowacyjnym podejściem do stylu wina, pod warunkiem, że jest to wynikiem celowego zamierzenia a nie sztuczek technologicznych. Unikam producentów win masowych, przemysłowych.

Twoje poglądy są zdecydowane, wyglądasz na faceta, który wie czego chce.

Tak … (śmiech)

Gdzie zdobyłeś doświadczenie zawodowe?

Pochodzę z Niort w zachodniej Francji, tam skończyłem szkołę gastronomiczną.  Po szkole wyjechałem na wyspy brytyjskie. W Walii przez dwa lata pracowałem jako sommelier, w Szkocji przez 4 lata jako manager sklepu z winami, potem w Luton pracowałem w HallgartenDruitt, to znany importer, hurtownik obsługujący sklepy, restauracje i sieci supermarketów. Tam zajmowałem się importem, rocznie sprowadzałem kilkaset palet wina od ponad trzydziestu dostawców. Niezła szkoła życia. Pracując w HallgartenDruitt odbyłem 3,5-letnie szkolenie w Institute of Masters of Wine. To szkolenie oraz doświadczenie z pracy jako sommelier, manager sklepu i importer dało mi podstawę do założenia własnego biznesu.

Mam nadzieję, że wizyta w Krakowie okaże się udana. Życzę spełnienia zamierzeń, dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Andrzej Łazęcki

Więcej informacji o ofercie firmy znajdziesz na stronie domowej DeliWina

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s