Wybieram Włochy

Rozmowa z Łukaszem Bielarzem ze sklepu La Wina. Ten niewielki sklep z winami położony przy cichej ulicy nieopodal Rynku Głównego (ul. Adama Asnyka 7) wyróżnia się dobrym wyborem win włoskich z oferty Vini e Affini oraz przyjaznymi godzinami otwarcia.

W kwietniu La Wina świętowała swoje pierwsze urodziny, jaki to był rok – “walka o życie” czy pasmo sukcesów?

Hmm … pozostając przy tej żartobliwej konwencji to raczej “pasmo sukcesów”. Pomału, małymi krokami rozwijamy firmę. Z perspektywy czasu, jaki minął od rozpoczęcia mojej pracy w Vini e Affini widać, że jesteśmy dużo dalej. Lepiej osadzeni na rynku, z większą sprzedażą.

Długo szukałeś odpowiedniej lokalizacji dla sklepu, czy miejsce przy ulicy Asnyka sprawdziło się?

O otwarciu sklepu myślałem już dużo wcześniej, lokalu intensywnie szukałem przez 3 miesiące. Jestem zadowolony, to dobra lokalizacja, spełniająca nasze oczekiwania. Miejsce w samym centrum miasta, dobrze skomunikowane, zwykle nie ma kłopotu z zaparkowaniem auta. Nie jest to główna ulica handlowa, ale też duży ruch pieszy nie jest dla nas najważniejszy.

Jaki jest profil klientów?

Mamy trzy grupy klientów. Pierwsza grupa, dla nas najważniejsza, to ludzi zorientowani w ofercie winiarskiej, szukający win włoskich wysokiej jakości, doceniający jakość naszej selekcji. Druga grupa to klienci trafiający do sklepu nieco przypadkowo, przyciągnięci reklamą lub promocją. Staramy się odpowiedzieć na ich potrzeby, tak żeby zostali z nami na dłużej. Trzecia grupa to firmy z segmentu Horeca, przede wszystkim restauracje. W samym Krakowie nasze wina są dostępne w kilkunastu restauracjach, oprócz tego jeszcze w kilku lokalach w województwie małopolskim. Sklep pełni rolę regionalnego centrum dystrybucyjnego.

Dużą niedogodnością sklepu jest niemożność degustowania wina na miejscu, jak promujesz swoje wina?

Rzeczywiście, na razie nie urządzamy degustacji w sklepie. Za to przeprowadzamy zamknięte degustacje dla klientów i pracowników restauracji. La Wina aktywnie uczestniczy w wydarzeniach winiarskich, przykładowo mieliśmy stoisko na kiermaszu Winicjatywy, także na kiermaszu Lato Leniwców. Wspieramy działania środowiska winiarskiego, udostępniamy wino na potrzeby degustacji branżowych, konkursów, artykułów itp. Staramy się być aktywni i obecni, mam nadzieję, że jest to zauważalne.

La Wina jest sklepem firmowym Vini e Affini, importera win włoskich. Dlaczego Włochy, jaka jest filozofia działania firmy?

Wybór Włoch wynika z preferencji i doświadczenia zawodowego właścicielki firmy, to dobry temat na kolejną rozmowę (śmiech).

Najważniejsza jest selekcja. Wybieramy producentów, w których potencjał wierzymy, nie zawsze kierując się przewodnikami czy periodykami branżowymi.  Jesteśmy dumni, że kilku naszych producentów zdobywa bardzo wysokie oceny i prestiżowe nagrody.

Nie szukamy win “pod klienta”, takich które mogą się spodobać, albo aktualnie są modne. Wybierając producentów staramy się oddać tak charakterystyczne dla Włoch zróżnicowanie regionalne, a także zachować specyfikę poszczególnych szczepów i apelacji.

Wina włoskie od wieków są tworzone by towarzyszyć jedzeniu, stąd tak dużą wagę przykładamy do współpracy z restauracjami.

Kilka słów o Waszych winach.

Mamy dobrą reprezentację najważniejszych, pod względem winiarskim, regionów: Toskania, Piemont, Lombardia, Trydent – Górna Adyga, Veneto, Friuli, Emilia Romania, Marchia, Abruzja, Apulia, Kalabria czy wreszcie Sycylia. Nasze “okręty flagowe”, producenci z których jesteśmy najbardziej dumni to Elvio Cogno,  Il Molino di Grace oraz San Patrignano.

Elvio Cogno to niewielka, rodzinna winiarnia w Novello, która już dwukrotnie  (w 2009 i 2011) została wybrana na producenta roku „Winery of the Year” przez prestiżowe pismo winiarskie Wine&Spirits Magazine. Elvio Cogno uprawia przede wszystkim szczepy czerwone (Nebbiolo, Barbera, Dolcetto), nagradzany jest za swoje Barolo, ciekawostką jest jego praca nad przywróceniem starej lokalnej odmiany Nascetta, z której produkuje genialne białe wino Anascetta.

Kolejnym producentem, którym chwalimy się na każdym kroku jest Il Molino di Grace  – winnica, gdzie działem sztuki jest nie tylko wino  zamknięte w butelce,  ale również zaskakujące rzeźby, które zdobią i pilnują całej winnicy. Dzięki licznym posągom i rzeźbom znajdującym się na terenie posiadłości Il Molino di Grace – winiarnia zwana jest „winnicą sztuki”. Franc Grace w 2006 roku jako pierwszy winiarz w historii dostał maksymalną ocenę “3 kieliszki” od Gambero Rosso już przy swoim pierwszym winie. Od tego czasu jest jednym z najlepiej ocenianych i nagradzanych producentów z Toskanii – można to bardzo prosto sprawdzić, ponieważ w sklepie mamy wszystkie jego wina (śmiech).

Producentem,  który zachwyca nie tylko swoimi winami ale również historią jest San Patrignano. Jest to ośrodek leczenia od uzależnień, żyją jak jedna wielka rodzina stworzona z zamiarem pomocy ludziom, którzy mają problem z narkotykami. Od 1978 roku San Patrignano pomogło już ponad 20,000 osobom bez względu na ich religię, ideologię czy status społeczny. Ogromne serca oraz wielka pasja do wina przyczyniły się do powstania przy ośrodku winnicy San Patrignano, gdzie dzięki pomocy słynnego enologa Ricardo Cotarella produkowane są wina doceniane przez włoskich i międzynarodowych krytyków winiarskich.

 

La Wina jest sklepem firmowy, a w ofercie są też wina z innych krajów jak Gruzja, Francja, Rumunia czy Macedonia – to chyba niekonsekwencja?

Obecność na naszych półkach win z innych krajów nazwałbym urozmaiceniem, a nie brakiem konsekwencji. Część naszych klientów oczekuje szerszej oferty, większego wyboru i my te oczekiwania staramy się spełnić.

Jaka jest Twoja winna historia?

Może niezbyt długa, ale bogata w wydarzenia (śmiech). Skończyłem szkołę gastronomiczną przy ulicy Zamojskiego, nie bez powodu uznawaną za najlepszą w regionie. Potem pracowałem w Wenzlu, Cyrano de Bergerac, Pałacu Bonerowskim, na stanowiskach od kelnera do supervisora i osoby odpowiedzialne za wino w restauracji. O gastronomii mam wiedzę zarówno teoretyczną jak i praktyczną, co jest dużym atutem w mojej pracy. W Pałacu Bonerowskim zostałem zauważony przez Beatę Gawędę, właścicielkę Vini e Affini i zwerbowany do pracy (śmiech). W tej firmie uczę się zawodu, poprzez wyjazdy do producentów, kurs sommelierski w firmie Tasteitaly (we współpracy z AIS Stowarzyszeniem Włoskich Sommelierów), ostatnio reprezentowałem naszą firmę na targach Vinitaly.

A Twoje winne marzenia?

Marzę o własnej winnicy, nawet mam już upatrzone miejsce w okolicy Sandomierza.

Życzę spełniania marzeń, dziękuję za rozmowę.

.

Rozmawiał Andrzej Łazęcki

Zdjęcia Vini e Affini oraz ze stron firmowych winiarni.

4 thoughts on “Wybieram Włochy

  1. Pingback: “Śladami Młodej Polski” odcinek 1 | Wino w Krakowie

  2. Pingback: Rok 2012 w Krakowie « Wino w Krakowie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s